Wiadomości

Trefl Sopot - Pszczółka Start Lublin 70:76. Brak zimnej krwi w końcówce

Trefl Sopot

Koszykarze Trefla Sopot częściej prowadzili w meczu z Pszczółką Startem Lublin, ale z parkietu zeszli pokonani, gdyż wyraźnie przegrali ostatnie 5 minut spotkania, w które wchodzili mając 6 punktów w zapasie.
Koszykarze Trefla Sopot częściej prowadzili w meczu z Pszczółką Startem Lublin, ale z parkietu zeszli pokonani, gdyż wyraźnie przegrali ostatnie 5 minut spotkania, w które wchodzili mając 6 punktów w zapasie. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl

Trefl Sopot przegrał z drużyną Pszczółka Start Lublin 70:76 (17:12, 21:15, 14:24, 18:25) w 7. kolejce Energa Basket Ligi. Koszykarze grali w Ergo Arenie przy pustych trybunach, co jest konsekwencją zaliczenia miasta do strefy czerwonej w pandemii koronowirusa. Gospodarze częściej byli na prowadzeniu, na niewiele ponad 4 minuty przed końcem mieli jeszcze przewagę 63:57, ale w kluczowych momentach spotkania zabrakło im zimnej krwi i Tysona Hawsa, który spadł z parkietu za pięć przewinień.



Koszykarze Asseco Arki zagrają w Gdyni w poniedziałek, 5 października - zapowiedź



TREFL: Gruszecki 20 (6x3), Olejniczak 8 (9 zb.), M.Kolenda 6 (2x3), Kowalenko 4 (1x3), Ł.Kolenda 3 (1x3) oraz Leończyk 12 (2x3, 9 zb.), Haws 11 (2x3, 5 st.), Moten 3 (1x3), Paliukenas 3

PSZCZÓŁKA: Dorsey-Walker 15 (2x3), Łączyński 12 (2x3), Laksa 10 (2x3), Borowski 8, Szymański 3 (6 zb.) oraz Sharma 9, Dziemba 9 (1x3), Jeszke 7 (1x3, 5 zb.), Medford Jr. 3, Moore

kibice oceniają

zobacz wszystkie oceny »



Brak dopingu i występów cheerleaders oraz puste trybuny najwyraźniej sprawiły, że koszykarzom trudno było się skoncentrować. Atmosfera była bowiem jak na treningu, a nie na meczu o ligowe punkty.

W inauguracyjnej kwarcie obie drużyny z gry nie mogły przebić 40-procenowej skuteczności. Prowadzili gospodarze, gdyż ratowali się próbami zza łuku. Za trzy trafili aż cztery razy, w tym trzykrotnie Karol Gruszecki, gdy rywalom w pierwszych 10 minutach ta sztuka nie udała się ani razu.

W drugiej kwarcie Pszczółka potrzebowała niewiele ponad 2 minut, aby wyrównać na 19:19. Największa w tym zasługa Mateusza Dziemby, który najpierw przełamał niemoc przyjezdnych w rzutach dystansowych, a następnie skutecznie wykończył kontrę.

Marcin Stefański, trener Trefla poprosił o czas. Ustawił akcje na rzuty za trzy. Po powrocie do gry trafił Tyson Haws. Nim koszykarze zeszli na przerwę, sopocianie mieli już 9 rzutów za trzy. Bezradny David Dedek, szkoleniowiec gości nic nie mógł zdziałać, o ile nie liczyć, coraz głośniejszych jego reprymend podczas przerw na żądanie. W pewnym momencie jego drużyna traciła już 14 punktów.

Dopiero, gdy zawodnicy zeszli do szatni, trenerowi ze Słowenii udało się trafić do swoich podopiecznych. W trzeciej kwarcie lubelska drużyna konsekwentnie zaczęła zmniejszać straty, bo zaczęła punktować zza łuku. W 28. minucie po akcji Damian Jeszke, w przeszłości m.in. koszykarza... Trefla, goście wyszli na prowadzenie 48:47. Był to dla nich dopiero drugi korzystny wynik w tym meczu. Poprzednio prowadzili bowiem przy... 4:3.

W ostatnie 10 minut meczu koszykarze wyszli jednak przy nikłej przewadze gospodarzy (52:51), gdyż ostatni rzut za trzy w trzeciej kwarcie należał do Dariousa Motena. Początek jednak tej odsłony był kapitalny w wykonaniu miejscowych, gdyż otwarcie było na ich korzyść 8:0. Dopiero, gdy kończyła się 3. minuta tej kwarty, trafił Sherron Dorsey-Walker.

Trefl korzystał z dziewięciu koszykarzy, ale na 4. minuty przed końcem gry pole personalnego manewru trenera Stefańskiego uległo zmniejszeniu. Po 5. faulu parkiet opuścił Haws. Do gry wrócił Łukasz Kolenda, ale w pierwszej akcji przydarzyło mu się przewinienie ofensywne. Były też rzuty dla rywali, gdyż miejscowi mieli w tej kwarcie już 4 faule.

Dzięki wolnym Pszczółka wyszła na prowadzenie 64:63, zaliczając 7 punktów z rzędu. W kolejnej akcji też gospodarze mieli kłopoty, ale Paweł Leończyk skorzystał z bagażu doświadczenia i trafił z bardzo trudnej pozycji w ostatniej sekundzie czasu przewidzianego na rozegranie akcji.

Niestety, nic to nie dało. W kolejnej ofensywnej akcji Gruszecki doprowadził jedynie do spornego, a "strzałka" przyznała piłkę gościom. Dorsey-Walker powtórzy rzut za trzy, który kilkanaście sekund wcześniej udał się również Kamilowi Łączyńskiemu. Na 48 sekund przed końcem goście odskoczyli na 70:65, a chwilę później Joshua Sharma zablokował jeszcze Gruszeckiego i Trefl definitywnie pogrzebał szansę na wygraną.

W przekroju całego meczu sopocian pogrążyły starty, gdyż popełnili ich aż 22 przy 13. Brak zimnej krwi w końcówce sprawił też, że kończyli ze słabszą skutecznością z gry (42:45).

Typowanie wyników

mecz ligowy
04.10.2020 godz.17:35
wartość: 3 punkty

Jak typowano

1

59%

128 typowań

x

1%

2 typowania

2

40%

88 typowań



Tabela po 7 kolejkach

Koszykówka - Energa Basket Liga
Drużyny M Z P Bilans Pkt.
1 Pszczółka Start Lublin 8 6 2 612:577 14
2 Zastal Enea BC Zielona Góra 7 6 1 619:530 13
3 Legia Warszawa 7 5 2 592:529 12
4 King Szczecin 7 5 2 528:533 12
5 TREFL SOPOT 7 4 3 586:527 11
6 GTK Gliwice 7 4 3 593:596 11
7 Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 7 4 3 522:548 11
8 WKS Śląsk Wrocław 6 4 2 486:442 10
9 ASSECO ARKA GDYNIA 6 4 2 483:459 10
10 Anwil Włocławek 6 3 3 493:478 9
11 PGE Spójnia Stargard 7 2 5 521:530 9
12 HydroTruck Radom 7 2 5 540:573 9
13 Enea Astoria Bydgoszcz 7 2 5 580:624 9
14 Polski Cukier Toruń 7 2 5 568:617 9
15 Polpharma Starogard Gdański 6 1 5 458:539 7
16 MKS Dąbrowa Górnicza 6 0 6 435:514 6

Tabela wprowadzona: 2020-10-07

aktualna tabela »

Wyniki 7 kolejki:

  • ASSECO ARKA GDYNIA - King Szczecin 95:74 (20:18, 27:15, 28:15, 20:26)
  • TREFL SOPOT - Pszczółka Start Lublin 70:76 (17:12, 21:15, 14:24, 18:25)
  • Anwil Włocławek - Legia Warszawa 86:78 (19:14, 13:28, 21:18, 33:18)
  • PGE Spójnia Stargard - MKS Dąbrowa Górnicza 82:67 (21:12, 22:16, 14:13, 25:26)
  • Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. - Śląsk Wrocław 76:72 (18:14, 23:20, 23:18, 12:20)
  • GTK Gliwice - Polpharma Starogard Gd. 91:77 (21:24, 15:21, 25:17, 30:15)
  • Polski Cukier Toruń - Stelmet Enea BC Zielona Góra 94:88 (23:19, 16:22, 27:23, 28:24)
  • HydroTruck Radom - Enea Astoria Bydgoszcz 72:85 (20:33, 11:14, 24:24, 17:14)

Opinie (52)

  • Dramat ! (1)

    Brak pomysłu na grę w ataku, dużo błędów i strat, i jak zwykle Ł. kolenda na koniec 4 kwarty swoje błędy tradycyjnie i standardowo .... Totalny dramat.

    • 22 4

    • Bo kolendy to przereklamowane beztalencia

      • 9 5

  • Stefański (1)

    Mistrz IV kwarty

    • 18 1

    • Raczej Kolendy to mistrzowie 4 kwarty

      • 7 4

  • (10)

    Ha ha. Caly czas powtarzam ze kolendy to cieniasy. Najwieksze nieporozumienie koszykowki. Jak mozna takie dwa beztalencia trzymac w druzynie....trefl gra bez trenera i z kolendami to nigdy nic nie osiagnie

    • 17 9

    • I bardzo dobrze za taki mecz. Moze w koncu ktos przejrzy na oczy i wywali kolendy i stefanskiego.jak mozna ich jeszcze trzymac w druzynie

      • 11 6

    • (2)

      Lublin gral slabo, szymanski to byl dramat, Armani mial gorszy dzien, przegrywali. -10 a i tak dzieki kolendom Lublin wygral ha ha. Takie miszcze to moga byc tylko w sopocie ze stefanskimi i kolendami w skladzie

      • 15 4

      • - 14 było

        • 2 1

      • trefl grał po prostu głupiej od startu (domena trenerów) ale to i tak pikuś w porównaniu z tym jak śląsk ośmieszył stalówkę w ostatnich 2-ch minutach)))

        • 4 0

    • (2)

      Karol uciekaj z tego smiesznego klubiku, ktory jest tylko miernym sobowtorem Prokomu Trefl Sopot. Prawdziwy zespol z bylej potegi jest w Gdyni w Asseco.

      Karol uciekaj bo kolendy i stefanskie zatopia Twoj potencjal i Twoje talenty

      • 12 16

      • Prawdziwy klub w Gdyni? Hahah

        • 8 9

      • Budzimy się!

        • 3 3

    • (1)

      Sopot zaslynie z filmu o koszykowce o dwoch takich co zatopili trefla

      • 10 6

      • kolendziaki?

        • 3 1

    • W przerwie meczu powinien byc zorganizowany konkurs....jaki kolenda da wieksza przegrana klubu trefl

      • 11 6

  • To nie brak zminej krwi, a brak trenera. Słaby występ Borowskiego i kilku jeszcze innych zawodników, z zimną krwią niwelował rotacją Dedek. Stefan ucz się , podgladaj, kopiuj. Rób wszystko inne niż do tej pory i przynajmniej sam coś ogarniesz, bo na dzisiaj to każdy stary lis , Cię zje, jak króliczka.

    • 17 3

  • Brak pomyslow w ostatnich minutach (2)

    Czyli klasyczny Trefl.Stefan wieeeele jeszcze musisz się uczyć by przekazać swoim zawodnikom co grac w decydujących akcjach. Z trenerem na ławce Sopot mialby conajmniej dwa wygrane mecze więcej

    • 12 2

    • Ale stefanski nie wie co grac, wiec nie ma co przekazac. A te dwa kolendy to jakies smieszne jest. Stefanski wystawia jakis cienkich braci jak w kabarecie albo w filmie o dwoch takich co ukradli ksiezyc....powinnno teraz sie mowic o dwoch takich co zatapiaja trefla

      • 6 6

    • Stefan jakim był koszykarzem taki jest trenerem... czyli marnym.

      • 3 0

  • Po raz kolejny twierdzę że jak na zespół grający bez trenera jest całkiem spoko. Gwiazdorek z jedynką jak zwykle w końcówce bez głowy, czyli jest stabilnie

    • 10 4

  • Ogrywamy braci dla innych (4)

    Kolendy się w końcu nauczą gry w 4 kwarcie, ograją się, nabiorą doświadczenia i gdy osiągną swój optymalny poziom to... odejdą z Sopotu.
    Na dziś ogrywanie i nauka Kolendow drogo kosztuje

    • 11 5

    • Dajcie na.luz Kolendow, kozła żeście se znalezli (2)

      21-23 lata całą przyszłość przed nimi

      • 4 0

      • Jazda na Stefana i kolendow a reszta?
        Są zagraniczni profesjonaliści, doświadczeni ukształtowani, za coś biorą kasę chyba.

        • 3 0

      • 21 - 23 lata to w prawdziwych ligach juz gwiazdy sa...tylko u nas sie mysli, ze zawdonik musi miec 30 lat zeby byc wartosciowym...
        jezeli kolendy w wieku 21-23 lat graja piach i drewno to nic z nich nie bedzie juz

        • 1 2

    • Jakie to jest absurdalne pisanie o chłopakach jako "Kolendy". Gdyby nie byli braćmi, to nikt by nie narzekał na Michała po tym meczu. Łukasz zasłużył na krytykę, ale Michał? Co on takiego zawalił w tej czwartej kwarcie? Dostawania za brata to głupota.

      • 4 2

  • ;;

    rzeczywiście trafl miał szanse to wygrać-mimo że właściwie tylko trójka im siedziała...start gral bardzo słabe zawody szczególnie w ataku to był dramat przez 3 kwarty-4 była troche lepsza.własciwie wyrózniłbym tylko łączyńskiego-dorsey odrobine lepiej w samej koncówce-w treflu oczywiście gruszecki...

    • 7 1

  • Oczywiście brak pomysłów, oczywiście Łukasz jeszcze nie może wziąć na siebie rozgrywania przy bliskim wyniku, ale dlaczego znowu gwizda poligraf Zapolski ze stałymi kolegami?? Kilka kontrowersyjnych gwizdków dla Lublina w 3 kwarcie i już inaczej grało się zawodnikom Dedka. Kosa bez gwizdka pod koszem na Leończyku przy stojącym w odległości dwóch metrów sędzi to już nawet pozory obiektywnego gwizdania nie były. Ta trójka "sędziowska" gwizda bardzo specyficznie delikatnie mówiąc. Co nie udało im się we włocławku to udało się dziś.

    • 13 4

  • rozgrywający (1)

    Ileż razy można pisać, ze Łukasz Kolenda w końcówce sam egoistycznie nie może wygrać meczu...

    • 5 1

    • kolendy to takie pol-grajki, ktore wiadomo jak zakoncza mecz...przegrancem :)

      • 3 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najbliższe spotkanie Trefla

początek meczu: 10.12.2020 godz. 17:35

Zastal Enea BC Zielona Góra
:
TREFL Sopot
mecz ligowy

Jak typują inni

1

90%

53 typowania

x

0%

0 typowań

2

10%

6 typowań

TYPUJ!

Najwyżej ocenieni zawodnicy Trefla

Najlepiej typujący wyniki Trefla

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Józef Parda 15 37 80%
2. Henryk Gajewski 15 33 80%
3. Karol Zubel 15 33 80%
4. Kazimierz Wróblewski 14 33 78.6%
5. Zygmunt Bębenek 15 32 80%

Terminarz

10.12 (czw) godz.17:35 Zastal Enea BC Zielona Góra typuj bez publiczności TREFL Sopot
18.12 (pt) PGE Spójnia Stargard TREFL Sopot
26.12 (sob) TREFL Sopot Anwil Włocławek
16.11 (pon) godz.17:35 MKS Dąbrowa Górnicza 72:81 bez publiczności TREFL Sopot
10.11 (wt) godz.18:00 TREFL Sopot 79:60 bez publiczności Śląsk Wrocław

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »