• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Hokeistki Stoczniowca Gdańsk po raz siódmy z rzędu na 2. miejscu w PHLK

Hokeistki Stoczniowca Gdańsk w finale musiały uznać wyższość Polonii Bytom i zakończyły sezon na 2. miejscu.
Hokeistki Stoczniowca Gdańsk w finale musiały uznać wyższość Polonii Bytom i zakończyły sezon na 2. miejscu. fot. Jacek Koślicki/Trojmiasto.pl

Hokeistki Stoczniowca Gdańsk z Polonią Bytom 2:3 (1:0, 1:2, 0:0, d. 0:1) przegrały w drugim meczu finału Polskiej Hokej Ligi Kobiet. Tym samym gdańszczanki zajęły drugie miejsce i wywalczyły srebrny medal. Podopieczne Zenona Obłońskiego powtórzyły ten wyczyn po raz siódmy z rzędu! Dla sześciu hokeistek to jednak nie koniec sezonu, bo otrzymały one powołania do reprezentacji Polski.



Polonia Bytom - Stoczniowiec Gdańsk 3:2 po dogrywce (0:1, 2:1, 0:0, d.1:0)
0:1 - Renata Tokarska - Magdalena Łąpieś (14:27, 5 na 4),
1:1 - Alicja Mata - Wiktoria Dziwok (21:12),
2:1 - Karolina Późniewska - Wiktoria Dziwok, Patrycja Sfora (26:58, 5 na 4),
2:2 - Tetiana Onyszczenko - Natalia Kamińska - Alicja Siejka (30:02, 5 na 4),
3:2 - Ida Talanda (63:39).

STOCZNIOWIEC: Kosińska-Horzelska - Korkuz, Kamińska, Brzezińska, Kasprzycka, Siejka - Tokarska, Banaś, Łapińska, Onyszczenko, Łąpieś - Grzelak, Berecka, Sencerz.


Gdańskie hokeistki po porażce w Gdańsku pojechały do Bytomia, by najpierw doprowadzić do wyrównania w serii, a następnie powalczyć o złoto. Sobotnie starcie na lodowisku im. Braci Nikodemowiczów rozpoczęło się od prowadzenia Stoczniowca, gdy spod niebieskiej precyzyjnie uderzyła Renata Tokarska. W drugiej tercji dwie bramki zdobyły jednak gospodynie. W przewadze wyrównała Tetiana Onyszczenko i było 2:2.

W trzeciej tercji bramki nie padły, a spora w tym zasługa Agaty Kosińskiej-Horzelskiej, której interwencje doprowadziły do dogrywki. W niej po niespełna czterech minutach, decydujący cios zadała Ida Talanda, dając Polonii złoty medal, bowiem rywalizacja toczyła się do dwóch wygranych meczów.

- To był mecz niewykorzystanych szans. Niewykorzystana okazja, by w niedzielę grać jeszcze jedno finałowe starcie. Dziewczyny nie mają aż tylu meczów na wysokim poziomie, co hokeistki z Bytomia i zabrakło nam trochę doświadczenia. Ręka wtedy zadrży i nie jest się precyzyjnym, jak na treningu i w luźniejszym meczu. To był całkiem inny mecz i znacznie lepszy w naszym wykonaniu niż ten w Gdańsku. Mieliśmy wiele okazji, by go wygrać. Oba zespoły poszły na wymianę ciosów, jak bokserzy i oddychały rękawami, bo tempo było wysokie. Polonia miała dużo szczęścia, że my tych sytuacji nie wykorzystaliśmy, bo byśmy wygrali. W dogrywce to była przypadkowa bramka. Krążek się odbił i Talanda strzeliła akurat tam, gdzie było jedyne wolne miejsce. Można powiedzieć, że była w odpowiednim miejscu we właściwym czasie - podsumował sobotnie starcie Zenon Obłoński trener gdańskich hokeistek.
Bytomianki tytuł mistrzyń Polski wywalczyły po raz 11 w historii. Hokeistkom Stoczniowca przypadł srebrny medal, który zdobyły po raz siódmy z rzędu. Wszystkie siedem razy lepsze od biało-niebieskich były właśnie hokeistki Polonii, przez co motywacja w gdańskim zespole była ogromna.

- Dziewczyny bardzo chciały to wygrać i po meczu były po prostu wściekłe, że znów muszą czekać kolejny rok, by mieć okazje na pozbawienie Polonii tytuły mistrza Polski. My i Bytom to takie dwa zespoły, które wiodą prym, ale one mają aż 10 zawodniczek z reprezentacji Polski, które grają też w europejskiej lidze EWHL i w decydujących momentach to potrafi przeważyć na ich korzyść. My nie mamy tylu okazji do gry meczów na wyższym poziomie - wyjaśnił trener, który od tego sezonu prowadzi hokeistki Stoczniowca.

Medale hokeistek GKS Stoczniowca w ostatnich latach:


2021 - srebro, przegrany finał z Polonią Bytom, rozegrano tylko jeden mecz, drugi odwołano ze względu na pandemię
2020 - srebro, finał z Polonią Bytom nie odbył się ze względu na pandemię, decydowała runda zasadnicza
2019 - srebro, przegrany finał z Polonią Bytom
2018 - srebro, przegrany finał z Polonią Bytom
2017 - srebro, przegrany finał z Polonią Bytom
2016 - srebro, przegrany finał z Polonią Bytom
2015 - złoto, wygrany finał z Unią Oświęcim


W przekroju całego sezonu, hokeistki Stoczniowca zaprezentowały się bardzo dobrze, przegrywając zaledwie z Polonią Bytom. Rundę zasadniczą zakończyły z imponującym bilansem bramek, który wyniósł aż +154. Wysokie zwycięstwa odniosły także w ćwierćfinale i półfinale. Poza zasięgiem okazała się tylko bytomska Polonia.

- Jestem zadowolony z tego sezonu. Większość meczów graliśmy bez ciśnienia, bez obciążenia psychicznego. Jechaliśmy na mecz na południe i nie było nastawienia "czy wygramy?" tylko "iloma bramkami wygramy?" - to też powoduje rozprężenie i nie ma takiej potrzeby, by zasuwać na maksa. Z pozostałych zespołów to tylko Tychy i Oświęcim prezentowały nieco wyższy poziom, ale i z nimi sobie bez problemu radziliśmy. W Oświęcimiu było nieco więcej walki, gdy w półfinale wygraliśmy 12:8, ale to nie dlatego, że rywalki zagrały dobrze, tylko my gorzej - analizował Obłoński.
Trener Stoczniowca zachodzi w głowę, czemu władze PZHL postanowiły połączyć wszystkie zespoły w jedną ligę. Przypomnijmy, że w poprzednich latach, Polska Hokej Liga Kobiet była podzielona na dwie grupy. W grupie A rywalizowały czołowe zespoły i grały one tylko między sobą, a te gorsze w grupie B i również rywalizowały we własnym gronie. Zdaniem Zenona Obłońskiego była to nietrafiona decyzja.

- Rozmawiałem z Henrykiem Zabrockim, który przede mną trenował zespół i za jego czasów był ten podział na lepsze i słabsze drużyny. To było dobre, bo ja wolałbym grać z Polonią Bytom 10 razy, niż np. z Jastrzębiem, gdzie wygraliśmy 19:0. Takie mecze nikomu nie służą, by jechać na drugi koniec Polski i wygrać na spokojnie. Lepiej by było toczyć wyrównane boje z Bytomiem, które byłyby atrakcyjniejsze i z korzyścią dla zespołu. Myślę, że warto byłoby wrócić do tego systemu, ale to decyzja PZHL. Jeśli będzie jakieś spotkanie trenerów to od razu przedstawię ten pomysł - mówił trener wicemistrzyń Polski.
Hokej na lodzie nie jest zbyt popularnym sportem w Polsce, a zwłaszcza w wykonaniu kobiet. Stąd często przed każdym sezonem pozostaje niewiadoma, co do jego przebiegu. Ciężko zatem stawiać przed zespołem cele na kolejne rozgrywki. Sytuacja powinna klarować się wraz z biegiem czasu.

- W tym sezonie spełniliśmy mój cel minimum. Postawiłem sobie za cel minimum srebrny medal i to się udało wywalczyć. Nie rozmawialiśmy jeszcze o przyszłym sezonie, bo sytuacja jest płynna. Sami nie wiemy, co się wydarzy, bo wcześniej był Covid, teraz wojna. Sytuacja zapewne rozjaśni się później. Chciałbym jednak, żeby skład został w obecnym kształcie, żeby żadna z zawodniczek nas nie opuściła. Po takim sezonie, może się zdarzyć, że będą miały oferty z klubów ze Śląska, ale mam nadzieję, że zostaną z nami - stwierdził były obrońca Stoczniowca Gdańsk.
Stoczniowiec Gdańsk. Skład w sezonie 2021/22 w PHLK:
Bramkarki: Agata Kosińska-Horzelska, Natalia Kwiatkowska
Obrończynie: Dominika Korkuz, Renata Tokarska, Natalia Kamińska, Maja Banaś, Julia Grzelak
Napastniczki: Tatiana Onyszczenko, Katarzyna Kasprzycka, Julia Łapińska, Magdalena Łąpieś, Maja Brzezińska, Alicja Siejka, Olga Jaskulska, Anna Sencerz


Hokeistki powołane do reprezentacji



Dla sześciu zawodniczek Stoczniowca sezon nie skończył się jednak wraz z meczem w Bytomiu. Agata Kosińska-Horzelska, Maja Brzezińska, Dominika Korkuz, Julia Łapińska Magdalena Łąpieś oraz Tetiana Onyszczenko otrzymały powołania do kobiecej reprezentacji Polski.

- Gratuluję dziewczynom powołań i na pewno wszystkie będą stanowić mocne ogniwa naszej reprezentacji. Żałuję tylko, że zabrakło w tym gronie Natalii Kamińskiej. W sobotę zagrała super mecz i była bliska strzelenia decydującej bramki, czym mogłaby udowodnić, że zasługiwała na to miejsce - zakończył Zenon Obłoński.

Tetiana Onyszczenko otrzymała polskie obywatelstwo



Gdańszczanki 29 marca rozpoczną zgrupowanie przed Mistrzostwami Świata dywizji IB, które w dniach 8-14 kwietnia odbędą się w Katowicach-Janowie na lodowisku Jantor. Rywalkami hokejowych "Orlic" będą reprezentacje: Kazachstanu, Słowenii, Włoch, Chin oraz Korei Południowej. Biało-czerwone walczyć będą o awans do wyższej dywizji, czyli na zaplecze światowej "Elity".

Lista zawodniczek powołanych na zgrupowanie oraz Mistrzostwa Świata w Katowicach-Janowie:
Brzezińska Maja, Korkuz Dominika, Kosińska-Horzelska Agata, Łapińska Julia, Łąpieś Magdalena, Onyszczenko Tetiana (wszystkie GKS Stoczniowiec Gdańsk), Bujak Julia, Chrapek Klaudia, Dziwok Wiktoria, Gogoc Wiktoria, Kaleja Klaudia, Mota Alicja, Późniewska Karolina, Sfora Patrycja, Talanda Ida, Tomczok Olivia, Wcisło Alicja, Wójcik Patrycja (wszystkie Polonia Bytom), Czarnecka Ewelina, Sass Martyna (obie ZHK Poprad/Słowacja), Kędra Wiktoria, Łaskawska Sylwia (obie SKKH Atomówki GKS Tychy), Sikorska Wiktoria (Goteborg HC/Szwecja), Strzelecka Joanna, Wieczorek Kamila (obie UKHK Unia Oświęcim), Zielińska Julia (Kiekko-Espoo/Finlandia)

Opinie wybrane


wszystkie opinie (28)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Relacje LIVE