Wiadomości

Ligowiec Roku 2017. Rekomendacje trenerów. Chomski o Gafurowie, Koziorowicz o Dylewiczu

Najnowszy artukuł na ten temat

Rasmus Jensen Ligowcem Października. Żużlowiec Wybrzeża otrzymał najwyższe noty

Renat Gafurow (z lewej) oraz Filip Dylewicz czekają na wasze głosy, aby gonić w klasyfikacji generalnej pozostałych kandydatów do Ligowca Roku 2017.
Renat Gafurow (z lewej) oraz Filip Dylewicz czekają na wasze głosy, aby gonić w klasyfikacji generalnej pozostałych kandydatów do Ligowca Roku 2017. fot. Trojmiasto.pl

Do południa 31 stycznia trwać będzie głosowanie na Ligowca Roku 2017. Możecie przyznać maksymalnie trzem wybranym nominowanym 3, 2 lub 1 punkt. Klikajcie na poniższy link. Po wywiadach z pretendentami do tytułu od dziś przedstawiać będziemy dla nich rekomendacje. Prezentacja w odwrotnej kolejności od zajmowanych miejsc po dwóch tygodniach plebiscytu. Stanisław Chomski zachwala Renata Gafurowa, a Krzysztof Koziorowicz - Filipa Dylewicza. W piątek o godzinie 12 czytajcie o Marcinie Wilczuku i Andersie Thomsenie.



TUTAJ ZAGŁOSUJ
Ligowiec Roku 2017


STANISŁAW CHOMSKI, były selekcjoner reprezentacji Polski, trener Wybrzeża Gdańsk w latach 2010-14. W 1999 roku poprowadził do mistrzostwa Polski Polonię Piła, a w 2016 roku powtórzył ten sukces ze Stalą Gorzów Wlkp.


Stanisław Chomski
Stanisław Chomski fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Każdemu trenerowi, żużlowcowi i działaczowi życzyłbym, aby miał w sowim zespole zawodnika o takim charakterze jak Renat Gafurow. Zawsze dążył do celu i zawsze potrafił podporządkować go pod drużynę. Miał lepsze i gorsze momenty, ale nigdy nie mogłem powiedzieć, że mnie zawiódł. Wspomnijmy choćby jego sławetny przelot awionetką w nocy z Drużynowego Pucharu Świata w Vojens, aby zdążyć na poranny mecz w Rzeszowie w 2010 roku.

Renat startuje w Polsce daleko od rodziny, która jest w Rosji. Spędza gro czasu daleko od najbliższych i mimo tego, potrafił ustrzec się zejścia na niesportową drogę. Jeśli chodzi o etykę pracy, była u niego zawsze wzorowa. Nigdy nie wychodził przed szereg, ale zawsze służył pomocą. Zdarzało się, że z dalekich wojaży przywoził nam jakieś pamiątki. To były drobnostki, ale dowodziło, że pamiętał o kolegach. Zarówno jako o człowieku jak i o sportowcu mogę mówić o nim w samych superlatywach.Na co dzień mógł być cichy i niepozorny, ale na torze to kawał zawodnika.

Renat zawsze był szybki na starcie, lecz nigdy nie "czołgał" się pod taśma i nie "kradł" startów. Sędziowie często niesłusznie go karali, gdy miał znakomite wyjścia spod taśmy. Przypomnę mecze ze Spartą we Wrocławiu w 2012 roku, gdy jechaliśmy wyścig na 5:1, ale sędzia uznał, ze Gafurow puścił sprzęgło zbyt wcześnie i powtórzył wyścig, który tym razem przegraliśmy 1:5. Renat jeździ widowisko, a do tego jest twardzielem. Zawsze był dobrze przygotowany kondycyjnie i sprzętowo. Gdy w klubie brakowało pieniędzy, inwestował oszczędności.

Może gdyby był bardziej przebojowy, osiągnąłby w żużlu więcej. Jest skromny, brakowało mu chyba menedżera z prawdziwego zdarzenia. Nie pomagał mu też na pewno fakt, że jako obywatel Rosji, tracił dużo czasu na formalności związane z wizami. Wielokrotnie widziałem ile starań dokładał, aby nie mieć z tym problemów. Myślę, że to też trochę go hamowało.

W Wybrzeżu spędził 10 lat, a ja miałem szczęście przepracować z nim lwią część tego okresu. Renat to ginący gatunek wśród żużlowców, wierny klubowi przez lata. Wiem, że miał swego czasu propozycje z innych klubów, rozmawialiśmy o nich. W Gdańsku czuł się jednak komfortowo, a do tego wyznawał zasadę, że trzeba szanować to co się ma, nie chciał zmian na siłę. Takich zawodników już nie ma, choć ostatnio widać tendencję, że bardziej cenią stabilność niż jednorazowe propozycje. W swoim czasie Renat okazał się jednak bardzo cierpliwy i stały w uczuciach do Wybrzeża. Na takich zawodnikach można budować drużyny.

SPRAWDŹ WYNIKI GŁOSOWANIA NA LIGOWCA ROKU 2017 NA TYDZIEŃ PRZED ZAKOŃCZENIEM PLEBISCYTU

KRZYSZTOF KOZIOROWICZ były trener reprezentacji Polski kobiet. Pracę szkoleniowca wykonywał tak w żeńskich, jak i męskich klubach. Czterokrotny mistrz Polski z Lotosem Gdynia. W latach 1997-1999 pracował jako asystent oraz w roli pierwszego szkoleniowca w Treflu Sopot. Obecnie prowadzi drużynę lidera I ligi koszykarzy, Spójnię Stargard.


Krzysztof Koziorowicz
Krzysztof Koziorowicz
Razem z Filipem Dylewiczem i trenerem Tadeuszem Aleksandrowiczem przychodziliśmy do Trefla w 1997 roku - szkoleniowa dwójka po zdobyciu tytułu wicemistrza Polski z zespołem ze Stargardu, a Filip z Bydgoszczy. Wówczas, w Sopocie mieliśmy istną falę młodych, zdolnych koszykarzy. Poza Filipem byli to m.in.: Tomasz Rospara, Przemysław Frasunkiewicz, Bartosz Potulski czy Paweł Machynia.

Od samego początku było widać, że Filip to chłopak z charakterem i wiecznie uśmiechnięty. Nie wiem, czy to pamięta, ale nadałem mu ksywkę "Jastrząb". Zawsze miał niezłą dynamikę i motorykę, jak na zawodnika o jego wzroście. Widać było, że miał możliwości, a przy jego uporze zajść daleko. Nie dawał się gonić starszym, nigdy nie pękał. Wyszło mu to na dobre, ponieważ, jeśli chodzi o PLK, to tylko on i Przemek Frasunkiewicz z wymienionej wyżej grupy, zrobili karierę. Stali się graczami pierwszych piątek, a do tego przez wiele lat utrzymywali się na wysokim poziomie.

Filip miał możliwości, aby już na samym początku uczyć się gry od dobrych skrzydłowych. W sezonie 1997/1998 do drużyny dołączył Amerykanin Gary Alexander, który świetnie wykorzystywał m.in. swoją budowę ciała. Poza tym imponował skocznością i dynamiką. Do tego byli także Gregory Hillman, Roman Olszewski czy Krzysztof Wilangowski, który także zamienił Stargard na Sopot. A w kolejnym sezonie pojawił m.im. Byron Houston, który miał za sobą bogatą przeszłość w NBA. Filipowi imponowało zapewne wielu ludzi, ale widać było po nim, że na tym nie poprzestanie i pójdzie swoją drogą.

Oczywiście Filip był wówczas młodym koszykarzem, przed którym było wiele nauki. Podkreślano, że przy tak dobrej dynamice jego wadą jest rzut z dystansu, który wykonywał z podłoża, a nie z wyskoku. Do tego trzeba było pracować nad techniką. Najwidoczniej, podczas wcześniejszego rozwoju koszykarskiego musiał zakodować się mu taki łańcuch ruchowy. Z biegiem lat Filip zdecydowanie poprawił rzut tak z dystansu, jak i z półdystansu.

Utalentowany gracz potrzebuje czasami zmiany otoczenia i ogrania w drużynie, w której stawia się na niego w szerszym wymiarze czasowym. Tak też było w Pruszkowie, gdzie Filip został wypożyczony w sezonie 2002/2003. Poszedł do słabszej drużyny, ale wiedział, że jest to dla niego szansa. Niektórym koszykarzom, w takich momentach załamują się kariery.

Myślę, że Filipowi bardzo pomógł jego charakter. Zawsze postrzegałem go jako kawalarza. On potrafił dzięki temu łapać dobry kontakt z innymi zawodnikami. Humor dopisywał mu tak na boisku, jak i poza nim. Będąc w Treflu miałem więc grupę koszykarzy, która czuła się dobrze w swoim towarzystwie, a to wpływało na grę.

Ważne jest także to, że u Filipa widać iż koszykówka była i jest nadrzędną sprawą. Cierpliwie się rozwijał i realizował życiową pasję. Do dzisiaj wygląda kapitalnie i wydaje mi się, że jeżeli dalej będzie się tak trzymał oraz, jak ostatnio wspominał, dbał o dietę, to powinien pograć do 40. roku życia.

SZCZEGÓŁOWY REGULAMIN PLEBISCYTU NA LIGOWCA ROKU I LIGOWCA MIESIĄCA

Opinie (6) 3 zablokowane

  • Ehhh fajny był ten koszykarski Trefl na początku tej drogi

    Od czasu podziału na Sopot i Gdynię czar prysł i stracił na tym cały trójmiejski basket.

    • 10 1

  • Rekomendowanie...jakoś podobne do "lokowania produktu"

    A wydaje mi się że wynik sportowy powinien bronić się sam:)

    • 11 1

  • Po ile ziemniaki w Biederze?

    Wymieni się ktoś bulwy za kartofle z Lida?

    • 1 1

  • GKS Wybrzeze

    Tylko Renat Gafurow!

    • 4 6

  • skandal (1)

    skur**synstwo taki artykul ewidentnie wspiera opisane w nim postacie(sportowcow) i narzuca oddanie glosu na te osoby a powinien byc neutralny skandal...

    • 6 3

    • Myślenie nie boli.Przecież redakcja i trenerzy przedstawiają po kolei wszystkich kandydatów .

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najwyżej ocenieni zawodnicy Wybrzeża

Najlepiej typujący wyniki Wybrzeża

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Grzegorz Wrzask 14 37 85.7%
2. Witold Krużyński 11 35 90.9%
3. Radosław Dymkowski 14 33 78.6%
4. Wojciech Koczyński 14 33 78.6%
5. Wojteks23 Wojteks23 11 33 90.9%

Tabela końcowa

eWinner 1. Liga Żużlowa
M Z R P Bilans Pkt.
1 eWinner Apator Toruń
2 Start Gniezno
3 Orzeł Łódź
4 ZDUNEK WYBRZEŻE GDAŃSK
5 Unia Tarnów
6 Arged Malesa TŻ Ostrovia
7 Abramczyk Polonia Bydgoszcz
8 Lokomotiv Daugavpils
  • awans do ekstraligi: eWinner Apator Toruń
  • spadek do II ligi: Lokomotiv Daugavpils
  • awans do I ligi: Wilki Krosno
  • Sezon zakończono po rundzie zasadniczej liczącej 14 kolejek. Zrezygnowano z play-off ze względu na pandemię koronawirusa i ograniczenia w maksymalnej pojemności trybun.

Terminarz

04.10 (nd) godz.16:00 Unia Tarnów 37:53 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!
27.09 (nd) godz.14:00 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 50:39 Lokomotiv Daugavpils LIVE!
17.09 (czw) godz.19:00 Start Gniezno 57:33 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!
12.09 (sob) godz.14:00 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk 51:38 Abramczyk Polonia Bydgoszcz LIVE!
06.09 (nd) godz.14:00 Orzeł Łódź 52:38 ZDUNEK WYBRZEŻE Gdańsk LIVE!

Najbliższe spotkanie Trefla

data meczu: 10.12.2020

Zastal Enea BC Zielona Góra
:
TREFL Sopot
mecz ligowy

Najwyżej ocenieni zawodnicy Trefla

Najlepiej typujący wyniki Trefla

imię i nazwisko typowań pkt. skuteczność
1. Józef Parda 15 37 80%
2. Henryk Gajewski 15 33 80%
3. Karol Zubel 15 33 80%
4. Kazimierz Wróblewski 14 33 78.6%
5. Zygmunt Bębenek 15 32 80%

Aktualna tabela

Koszykówka - Energa Basket Liga
Drużyny M Z P Bilans Pkt.
1 Zastal Enea BC Zielona Góra 13 12 1 1233:984 25
2 Legia Warszawa 14 11 3 1177:1070 25
3 TREFL SOPOT 15 9 6 1233:1133 24
4 Śląsk Wrocław 13 9 4 1052:975 22
5 Pszczółka Start Lublin 13 9 4 1011:969 22
6 Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 14 8 6 1100:1098 22
7 Polski Cukier Toruń 14 6 8 1204:1246 20
8 Enea Astoria Bydgoszcz 14 6 8 1168:1225 20
9 King Szczecin 13 7 6 978:1040 20
10 PGE Spójnia Stargard 13 6 7 1045:1030 19
11 Anwil Włocławek 13 6 7 1100:1094 19
12 GTK Gliwice 13 6 7 1099:1112 19
13 ASSECO ARKA GDYNIA 13 5 8 1016:1079 18
14 HydroTruck Radom 14 4 10 1074:1185 18
15 MKS Dąbrowa Górnicza 13 3 10 1032:1125 16
16 Polpharma Starogard Gdański 14 1 13 1125:1282 15

Wyniki 14 kolejki:

  • Anwil Włocławek - ASSECO ARKA GDYNIA 86:78 (17:23, 24:19, 19:16, 26:20)
  • TREFL SOPOT - Polski Cukier Toruń 96:67 (24:12, 23:16, 28:23, 21:16)
  • HydroTruck Radom - King Szczecin 83:73 (17:23, 15:15, 19:25, 32:10)
  • Legia Warszawa - GTK Gliwice 95:85 (19:18, 20:22, 34:25, 22:20)
  • Zastal Enea BC Zielona Góra - Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 105:85 (29:18, 31:35, 21:12, 24:20)
  • MKS Dąbrowa Górnicza - Śląsk Wrocław 82:88 (15:16, 18:21, 17:27, 32:24)
  • PGE Spójnia Stargard - Polpharma Starogard Gd. 71:60 (26:15, 17:10, 15:20, 13:15)
  • Pszczółka Start Lublin - Enea Astoria Bydgoszcz (przełożony na 6.12)
  • Mecz zaległy z 10. kolejki
  • Polpharma - MKS 91:99 (24:31, 22:22, 19:21, 26:25)

Terminarz

10.12 (czw) Zastal Enea BC Zielona Góra TREFL Sopot
18.12 (pt) PGE Spójnia Stargard TREFL Sopot
26.12 (sob) TREFL Sopot Anwil Włocławek
16.11 (pon) godz.17:35 MKS Dąbrowa Górnicza 72:81 bez publiczności TREFL Sopot
10.11 (wt) godz.18:00 TREFL Sopot 79:60 bez publiczności Śląsk Wrocław

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »