Wiadomości

stat

Sport Talent: Emilia Jabłońska. Miłość do koszykówki wygrywa z kontuzją

Politechnika Gdańska - CSA

Koszykarska kariera Emilii Jabłońskiej do tej pory rozwijała się wręcz modelowo. Silna skrzydłowa w wieku zaledwie 15 lat została włączona do pierwszej drużyny grającej na zapleczu ekstraklasy Politechniki Gdańskiej i przygotowywała się do mistrzostw Europy U-16. W lutym zerwała jednak więzadło krzyżowe w kolanie. - Kontuzja nie zniechęciła mnie. Mam duże ambicje i marzenia, które chcę zrealizować po żmudnej rehabilitacji - zapowiada kolejna bohaterka naszego cyklu Sport Talent. Poprzednio prezentowaliśmy zawodniczkę Taekwon-Do Oliwię Podwysocką. Za dwa tygodnie napiszemy o pływaczce Zuzannie Herasimowicz.



Emilia Jabłońska pochodzi z Grudziądza. To tam stawiała pierwsze kroki na koszykarskim parkiecie. Od najmłodszych lat była wysokim i energicznym dzieckiem, więc za namową mamy, w szkole podstawowej dołączyła do klasy sportowej. Szybko zaczęła się wyróżniać rzucając wiele punktów w rozgrywkach szkolnych i było tylko kwestią czasu, zanim w piątej klasie trafiła na treningi miejscowej Basketstali.

- Wtedy naprawdę pokochałam koszykówkę. Dziś nie wyobrażam sobie bez niej życia - przyznaje mierząca 184 cm silna skrzydłowa Politechniki Gdańsk.
EMILIA JABŁOŃSKA WŚRÓD WYRÓŻNIONYCH NA GDAŃSKIEJ GALI SPORTU MŁODZIEŻOWEGO

Do Trójmiasta Emilia trafiła we wrześniu 2016 roku. Na turnieju we Władysławowie wypatrzył ją szkoleniowiec Politechniki Michał Kowalski, a obecna trenerka pierwszego zespołu gdańskiego klubu Lubow Szwecowa-Knap zaprosiła ją na zgrupowanie kadry do lat 14.

Przenosiny nad morze były dobrze przemyślane. Klub współpracuje nie tylko ze Szkołą Gortata, ale przede wszystkim z Politechniką Gdańską. To oznacza, że zawodniczki i zawodniczki po maturze i wieku juniorskim mają szansę kontynuowania gry i łączenia tego z nauką na uczelni. Obecnie Emilia uczęszcza do Gdańskiego Autonomicznego Gimnazjum.

- Z przeprowadzką było ciężko. Byłam "ukochaną córeczką" rodziców i bardzo mi tego brakowało. Dużo przy przeprowadzce pomógł mi mój pierwszy trener z Basketstali Marcin Gralak, który uczył mnie podstaw basketu. Na początku wracałam na weekendu do domu, ale później nie było na to czasu. Zajęło mi około dwóch miesięcy zanim przestawiłam się na życie w Gdańsku z dala od rodziny - mówi młoda koszykarka.
CYKL TROJMIASTO.PL SPORT TALENT
Co drugi wtorek w serwisie sportowym Trojmiasto.pl prezentujemy młodych sportowców z rozmaitych dyscyplin sportowych. Pisząc o ich początkach, treningach, sukcesach, ale i wyrzeczeniach, a także nakładach finansowych, które ponoszą ich rodzice, nie tylko będziemy towarzyszyć w drodze nastolatków na sportowe szczyty, ale również na ich przykładzie zamierzamy przedstawiać realny obraz sportu młodzieżowego.

W naszym zamyśle jest nie tylko cykl, który służy nadaniu rozgłosu i przysporzeniu satysfakcji tym, którzy już mocno zaangażowali się w sport i mają pierwsze osiągnięcia, ale na ich przykładzie chcemy pokazać, jakie aspekty pod uwagę muszą wziąć ci, którzy dopiero zastanawiają się, jaką ewentualnie drogę aktywności fizycznej wybrać dla swojego dziecka.

Oczywiście czekamy na wasze opinie, sygnalizowanie spraw, które w tej kwestii najbardziej was interesują, czy też dyscyplin, o których najbardziej chcielibyście przeczytać. Jesteśmy również otwarci na zgłoszenia kolejnych kandydatów z Trójmiasta, którzy chcieliby zaprezentować się w tym cyklu.

Kontakt mailowy: sport@trojmiasto.pl z dopiskiem "Sport Talent".


Emilia w nowym klubie szybko potwierdziła swoje predyspozycje. Jeszcze jako zawodniczka kategorii U-15 grała w starszych rocznikach U-16 i U-18. Z tym drugim pod wodzą trenera Jacka Szymkiewicza była piąta na mistrzostwach Polski. W obecnym sezonie jako 15-latka zadebiutowała w pierwszej drużynie Politechniki na poziomie I ligi, a z reprezentacją Polski do lat 16 pojechała na mistrzostwa Europy do Francji, gdzie biało-czerwone zajęły 8. miejsce

Miała być podstawową zawodniczka podczas tegorocznych mistrzostw Starego Kontynentu na Litwie, a także zbierać kolejne szlify w I-ligowej Politechnice, która aktualnie bije się o awans do krajowej elity. Niestety, jej plany przynajmniej na razie, jej wzorcowo rozwijającą się juniorską karierę, pokrzyżowała kontuzja odniesiona na początku lutego.

- Grałam z zespołem U-22 w półfinale mistrzostw Polski juniorek starszych. Biegłam do kontry w meczu z Poznaniem. Zostałam sfaulowana przy rzucie. Zerwałam więzadło krzyżowe przednie i uszkodziłam łąkotkę. Obecnie jestem po zabiegu i ciężko pracuję z naszą klubową fizjoterapeutką Alicją Albecką, aby w jak najlepszym stylu wrócić na parkiet. Prawdopodobnie zagram w grudniu lub styczniu. Nie chcę się spieszyć, bo to zbyt poważna sprawa i przy odrobinie niefrasobliwości mogę ponownie uszkodzić kolano - mówi Emilia.
KOSZYKARKI POLITECHNIKI W FINALE I LIGI. SPRAWDŹ, HARMONOGRAM MECZÓW O AWANS DO ELITY

Skrzydłowa rehabilituje się średnio po 2 godziny dziennie. Czas wolny od treningów poświęca na naukę. Jak przyznaje, nauczyciele w szkole są wyrozumiali, ale teraz, gdy odpadły jej treningi i mecze, musi wykazać się w szczególności. Mieszkanie razem z koleżanką jeszcze z Basketstali Pauliną Pełką, wynajmuje jej klub, a w utrzymaniu pomagają rodzice.

- Kontuzja nie zniechęciła mnie do koszykówki. Urazy to część gry. Kocham koszykówkę za emocje, które daje i wiążę swoją przyszłość z tą dyscypliną. Nie jestem osobą, która wychyla się przed szereg, ale mam ambicje i marzenia. Chciałabym osiągnąć coś ważnego w seniorskich rozgrywkach przynajmniej na krajowym podwórku, a może także zagranicą. Chciałabym posmakować wszystkiego. Aby to realizować, muszę teraz zmierzyć się z kontuzją. Rehabilitacja po zerwaniu więzadeł to bardzo żmudna praca, ale warta swojej ceny - kończy Emilia.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (4)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Relacje LIVE

zobacz wszystkie relacje »

Najczęściej czytane